Nowa ordynacja wyborcza - Obiektyw.info

Uwaga! Ciasteczka!

Obiektyw.info stosuje pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce cookies.

Nowa ordynacja wyborcza

17 październik 2018

Nie wszyscy wiedzą, że w najbliższych wyborach samorządowych wybierać będziemy radnych i burmistrzów na podstawie nowej, zmienionej ordynacji wyborczej. Jakie są podstawowe różnice w porównaniu z poprzednią ordynacją?

Nowa ordynacja wyborcza zakłada 2 istotne zmiany.

Po pierwsze wybierać będziemy burmistrzów na max. dwie 5-letnie kadencje. Poprzednio kadencje nie były limitowane i wynosiły 4 lata.                                                                                            Po drugie w gminach powyżej 20 tys. mieszkańców wybierać będziemy radnych według ordynacji proporcjonalnej, a nie w Jednomandatowych Okręgach Wyborczych, jak to miało miejsce poprzednio.

Pierwszą zmianą będziemy interesować się za 10 lat, więc możemy ją teraz pominąć, skupiając się na zmianie drugiej czyli likwidacji JOW-ów na rzecz wyborów proporcjonalnych. Czy to ma znaczenie dla wyborców i sposobów wyłaniania kandydatów? Według mnie ma istotne znaczenie i chciałbym podać różnice na przykładzie Grodziska Mazowieckiego.

Grodzisk ma 21 radnych. W poprzednich wyborach cały obszar gminy podzielono na 21 okręgów wyborczych i z każdego okręgu radnym zostawał ten, kto otrzymywał najwięcej głosów. Proste, czytelne i przejrzyste. Komitety wyborcze zgłaszały tylko po 1 kandydacie w danym okręgu, bo większa ilość niepotrzebnie rozpraszała głosy, zmniejszając szanse obydwu kandydatów z tego samego ugrupowania. Dlatego każdy głosujący dostawał listę kilku kandydatów, a dokładnie tylu ilu zgłoszono w danym okręgu wyborczym komitetów wyborczych. Najczęściej było to kilka osób. Wybór był prostszy i ograniczał się do wyboru jednego kandydata z kilku zaproponowanych. Ten system także umożliwiał łatwe utożsamianie się wyborcy z wybranym kandydatem, o ile ten kandydat wygrał. Można było później łatwo wskazać radnego ze swojego okręgu bo to był ten, który wygrał. W małych okręgach wyborczych łatwiej było poznać na etapie kampanii wyborczej każdego z kandydatów. Nie miało też znaczenia, które miejsce na liście zajmował kandydat, bo kandydat z danego komitetu był tylko jeden. Ordynacja według JOW-ów umożliwiała też rejestrację kandydata, gdy to był komitet wyborczy wyborców tylko tej jednej osoby, co w praktyce oznaczało, że radnym mógł zostać każdy bez wsparcia partyjnego czy komitetów wyborczych.

W przypadku nowej ordynacji Gmina Grodzisk będzie miała jedynie 3 okręgi wyborcze, w których każdy komitet wyborczy będzie mógł zgłosić i zarejestrować po 10 kandydatów. Dlatego wyborca dostanie wielką płachtę z 10-krotnie większą ilością kandydatów, na której znajdzie się kilkadziesiąt osób, z których można będzie zaznaczyć tylko jedną osobę. Potem będzie liczona łączna ilość głosów oddanych na każdy komitet wyborczy. Tylko ten komitet będzie brany pod uwagę który zdobędzie próg min 5 % wszystkich oddanych w tym okręgu głosów. Komitet który zdobędzie mniej niż wymagany próg nie będzie brany pod uwagę, a jego kandydaci utracą możliwość zostania radnym, bez względu na ilość uzyskanych głosów. Na podstawie ilości procentowej zdobytych głosów przez każdy komitet wyborczy wyznaczana będzie ilość mandatów radnych dla każdego komitetu i na tej podstawie radnymi zostaną ci którzy zdobyli najwięcej głosów z tego ugrupowania. Czyli jeśli komitet zdobędzie 3 mandaty, to z tego komitetu 3 kandydatów o największej ilości głosów tego ugrupowania w danym okręgu zostanie radnymi. Zawiłe prawda? Mało tego, może się okazać, że kandydat, który zdobył np. 700 głosów, a jego komitet wyborczy który nie przekroczył progu 5 % nie zostanie radnym, a radnym zostanie kandydat z komitetu wyborczego o łącznej ilości przekraczającej próg 5 % ale on sam zdobył tylko 70 głosów jako 3-ci z kolejności. Przyznacie Państwo, że to nie byłoby fair, ale może być faktem!

Jest jeszcze jedna istotna przewaga JOW-ów nad ordynacją proporcjonalną. Otóż w ordynacji proporcjonalnej kandydat na burmistrza może być także kandydatem na radnego. Załóżmy, że jest to bardzo znana osoba tak jak to ma miejsce w Grodzisku. Oznacza to, że jako kandydat na radnego i jako kandydat na burmistrza zdobywa bardzo dużo głosów. Oczywiście wybiera funkcję burmistrza, ale głosy oddane na niego jako kandydata na radnego, nie przepadają, ale liczą się jako głosy oddane na to ugrupowanie, co znacząco podnosi łączną ilość głosów zdobytych przez to ugrupowanie w tym okręgu wyborczym. Gdyby przepadały, tj. nie były brane pod uwagę, ze względu na rezygnację z funkcji radnego byłoby ok, ale niestety tak nie jest i zaciemnia to obraz wyborów w tym okręgu. Może się tak zdarzyć i zapewne tak będzie w Grodzisku – kandydat na radnego Grzegorz Benedykciński zdobędzie kilka tysięcy głosów. Drugi z innego ugrupowania zdobędzie przykładowo 1000 głosów, a trzeci i czwarty z ugrupowania burmistrza po 100. Kto zostanie radnym? Ten trzeci i czwarty po 100 głosów. Nielogiczne, ale prawdziwe. Być może dysproporcje pokazałem drastyczne i inne będą w rzeczywistości, ale chciałem wskazać na pewnego rodzaju „manipulację” , która umożliwia ta ordynacja.

Oczywiście zmiana ordynacji wyborczej nie oznacza, że na szczeblu gminy nastąpią istotne zmiany w składzie rady, bo finalnie o tym decydują wyborcy oraz zaproponowani kandydaci, ale JOW-y to bardziej przejrzysta i czytelna forma wyborów. Przypomnijmy sobie jak o ordynację JOW-ów do parlamentu walczył Kukiz 15. Teraz jakoś zapomniał o co walczył i w jakim celu powstał. To było główne hasło wyborcze sprzed lat tego ugrupowania.

Skoro proporcjonalna ordynacja wyborcza jest gorsza od Jednomandatowych Okręgów Wyborczych to po co wprowadzono nową ordynację? Racjonalna odpowiedź jest chyba tylko jedna. PiS jako partia rządząca przyjął założenie, że te wybory samorządowe będą znacząco bardziej polityczne niż poprzednio, co w praktyce będzie oznaczało, że ludzie bardziej niż na konkretnego kandydata będą głosować na ugrupowanie, czyli na partię. Dlatego niektórzy tak bardzo chcą być „1” każdej listy. Jak bardzo się pomylili pokażą najbliższe wybory.

Zbigniew Bohdan – Obiektyw.info

Dodaj komentarz

Tu wpisz imię lub nick (obowiązkowe)

Kod antyspamowy Kod literowo-cyfrowy. Wpisz go do pola poniżej. Jeśli jest nieczytelny, naciśnij przycisk "Odśwież"
Odśwież

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Maksymalna długość komentarza to 2000 znaków.
Jeśli zauważyłeś komentarz niezgodny z regulaminem - kliknij przycisk "Zgłoś administratorowi".
Top