Uwaga! Ciasteczka!

Obiektyw.info stosuje pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce cookies.

Wydrukuj tę stronę

To tylko "spłaszczenie", czyli diety radnych ostro w górę

13 styczeń 2019
FreeImages.com

Na różnych profilach na facebooku pisano o podwyżkach diet radnych w gminie Grodzisk Mazowiecki.

Ostatnio Ratujmy Grodzisk Mazowiecki opublikował artykuł  o ostrym tytule:

„Dojna gmina”

"Ileż tupetu trzeba mieć, ileż pazerności na pieniądze, aby w miesiąc po wyborach, jeszcze w trakcie konstytuowania się organów samorządowych, na samym początku pięcioletniej kadencji, występować o znaczne podwyższenie diet? Taki prezent dla siebie pod choinkę?

Już podczas drugiej roboczej sesji nowo wybranej Rady Miejskiej gminy wiejsko-miejskiej Grodzisk Mazowiecki, w dniu 17 grudnia 2018 r. nowo wybrani radni miejscy upomnieli się o podwyżkę swoich diet.

Ponieważ gminna kasa była pusta, a zadłużenie gminy na koniec 2018 r. wynosiło 84,7 mln złotych, to pieniądze na podwyżki diet państwa radnych trzeba było gdzieś zdobyć. Najprościej z kolejnego kredytu. Więc radni jednym tchem razem z podwyżką swoich diet uchwalili zgodę na zaciągnięcie kolejnego kredytu długoterminowego w wysokości 20 mln zł (patrz porządek sesji RM w załączeniu).
 

  • najwięcej na podwyżkach skorzystali szeregowi radni - po 553 zł, czyli o 47% więcej;
  • następnie przewodniczący Komisji RM - po 448 zł, czyli o 31% więcej; 
  • a także wiceprzewodniczący RM – po 289 zł, czyli o 18,2% więcej.
  • najmniej, bo tylko o 26 zł, czyli o 1,3% więcej otrzymała Przewodnicząca RM, gdyż jej dieta wyczerpywała już w poprzedniej kadencji prawie cały narzucony odgórnie limit.

Ogółem koszt podwyższenia swoich diet przez radnych w wymiarze rocznym wynosi około 130 000 zł. Dla bogatej gminy to w zasadzie kwota bez znaczenia. Dla mocno zadłużonej grodziskiej gminy nosi jednak znamiona „kupowania poparcia radnych”. Przecież ci radni będą musieli się w niedalekiej przyszłości zmierzyć ze spiralą zadłużenia. Przecież za chwilę, pan Burmistrz będzie skłaniał radnych do wyrażenia zgody na kolejny kilkudziesięciomilionowy kredyt na rozpoczęcie budowy hali widowiskowo-sportowej. Pan Burmistrz we wstępną fazę projektowania tej hali już utopił ponad 1,5 mln zł, więc będzie brnął dalej, aby nie zostać oskarżonym o niegospodarność, gdyby tego projektu zaniechał.

Ale za samo „rączki w górę” to jednak kwota wygórowana.

Przyjrzyjmy się tej sprawie z drugiej strony. O podwyżkę diet wystąpili dopiero co wybrani radni. W tym kontekście brzmi to groteskowo – ledwo zostali wybrani, jeszcze nic nie zdziałali, a już na jednym z pierwszych posiedzeń występują o lepsze koryto.
Ale to nie jest cała prawda.
Rada Miejska GM składa się z 21 radnych. W VIII kadencji, po wyborach w październiku 2018 r. dla dwóch trzecich radnych jest to kolejny wybór z rzędu, a tylko jedna trzecia radnych, są to osoby pełniące funkcję radnych po raz pierwszy.

Jak przedstawia się ta statystyka 

  • jedna Radna, tak jak pan Burmistrz, została wybrana po raz 7.;
  • dwie Radne po raz 6.;
  • jeden Radny po raz 4.;
  • sześcioro Radnych po raz 3.;
  •  troje Radnych po raz 2.;
  • sześcioro Radnych po raz 1.
    Dwie osoby nie zostały jeszcze zaprzysiężone – aplikują kolejni kandydaci z list wyborczych na miejsca zwolnione przez panów Galińskiego i Krupskiego, powołanych na stanowiska wiceburmistrzów.

Więc im się ta podwyżka diet należała. Dla części z nich to będzie ostatnia kadencja i odejdą w niebyt razem z panem Burmistrzem."

 

Nie ulega wątpliwości, że zmiana Regulaminu diet radnych była konieczna z wielu względów. W 2017 r. minimalnej zmianie uległa kwota bazowa, od której naliczane są diety.

Ponadto poprzedni regulamin obowiązywał 11 lat i na przestrzeni tego czasu pojawiły się różne problemy – wszystko to powinno być uregulowane w nowym.

Byłam twórcą starego regulaminu, a jak pamiętam, rozmowy na temat zmian jeszcze wcześniej obowiązującego trwały co najmniej kilka miesięcy, bo do swoich racji musiałam przekonać również Burmistrza.

Tu, o dziwo, zmian dokonano błyskawicznie i co interesujące - bez podania zmian konkretnych kwot. Gdyby nie uporczywe dociekanie jednego z radnych Uchwałę  przyjęto by „w ciemno”.

Warto zwrócić uwagę, że dotychczasowy Regulamin był zgodny z ustawowym nakazem zróżnicowania diet ze względu na pełnione funkcje w Radzie. Nie ma co ukrywać – z pełnionymi funkcjami wiążą się dodatkowe obowiązki i… dodatkowa odpowiedzialność.

Taka była wysokość diet według starego Regulaminu:

  1. Przewodniczący Rady – 1987 zł
  2. Wiceprzewodniczący – 1590 zł
  3. Przewodniczący Komisji – 1431 zł
  4. Radny - 1192 zł

Nowy dokument, przyjęty przez Radę Miejską 17 grudnia 2018 roku podwyższając wynagrodzenia radnych drastycznie je „spłaszcza”. Czemu ma służyć ten zabieg? Niestety, nigdzie nie natknęłam się na  uzasadnienie wprowadzonych zmian.

Diety obecnie wyglądają następująco:

  • Przewodniczący Rady – 2013 zł (+ 26 zł )
  • Wiceprzewodniczący -  1879 zł (+ 289 zł)
  • Przewodniczący Komisji stałych – 1879 zł (+448 zł )
  • Radny – 1745 zł (+553 )

Co istotne - bez uczestniczenia w pracach Rady można i tak otrzymać 1245 zł (poprzednio - 692zł).

Dlaczego? Przy tak znaczących podwyżkach kwota potrącana za nieobecność na sesji, czy komisjach pozostała taka sama, czyli odpowiednio 200 zł i 150 zł, co przy założeniu, że radny powinien uczestniczyć w pracach 2 komisji powoduje zmniejszenie diet maksymalnie o 500 zł., tak jak było dotychczas. Wydaje się więc, że ta kwota również powinna ulec zmianie. Wynagrodzenie w wysokości 1245 zł za samo „bycie” radnym, to gruba przesada.

 I tak na marginesie: w odróżnieniu od RGM, uważam, że ilość kadencji w Radzie, to zły kierunek oceny pracy radnego. Ja mam na ten temat zupełnie inne zdanie.

Ci z dłuższym stażem w minionych kadencjach byli aktywnymi członkami nie dwóch, ale trzech lub czterech stałych komisji problemowych, co wśród nowych zdarzało się sporadycznie.

 

Alicja Pytlińska