Rekord WOŚP w Grodzisku Mazowieckim - Obiektyw.info

Uwaga! Ciasteczka!

Obiektyw.info stosuje pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce cookies.

Rekord WOŚP w Grodzisku Mazowieckim

17 styczeń 2017

W dniu 15 stycznia, podczas jubileuszowej 25 edycji Wielkiej Orkiestry Świątecznej pomocy, w Grodzisku Mazowieckim, zebrano rekordową sumę pieniędzy, w wysokości 106 316,20 zł. Dla porównania, ta suma w 2016 roku, wyniosła 74.021 zł. Jeśli takie proporcje będą uzyskane w całej Polsce, to jest szansa, że na konto Fundacji WOŚP, powinno trafić ponad 100 mln zł. W tym roku, wzorem lat ubiegłych, fundacja zebrane pieniądze, przeznaczy na zakup najnowocześniejszego sprzętu medycznego dla ratowania życia i leczenia noworodków oraz seniorów.

Szefową sztabu WOŚP w Grodzisku Mazowieckim, była Weronika Socha, na co dzień przesympatyczna studentka Akademii Medycznej w Warszawie. Sztab, dzięki wsparciu władz miasta, został ulokowany w Centrum Kultury. Sztab zgromadził 146 wolontariuszy, z których większość kwestowała, w wielu miejscach miasta, inni przyjmowali wypełnione puszki i liczyli zawartość do ostatniego grosza, a wielu musiało czuwać nad porządkiem i organizacją. W rozmowie z Panią Weroniką dowiedzieliśmy się, że w organizację tej dużej imprezy włączyło się wielu sponsorów, przekazując „fanty” pod licytację, lub wręcz oferując swoje możliwości i pomoc. A tego było naprawdę sporo. Oprócz wsparcia władz miasta i dyrekcji Domu Kultury, uczestniczyło mi. kilka jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej, z 5 jednostkami bojowymi, klub motocyklowy „White Arrows”z własnym namiotem, gdzie za jedyne 20 zł wrzucone do puszki można było nabyć wspaniałą firmową koszulkę oraz „Boruta” MC Poland, Drużyna Najemna Utlagar Harde, która zorganizowała mini wioskę z okresu średniowiecza, Radio Bogoria, harcerze uczący jak należy udzielać pierwszej pomocy, Straż Miejska i wielu innych. W salach Domu Kultury najmłodsi mogli się bawić w towarzystwie baśniowych postaci, a na sali kinowej odbywała się licytacja. Zainteresowanie licytacją było bardzo duże, o czym świadczy spora liczba zapełnionych miejsc. Niestety, ale w tym roku zabrakło Policji, której rola ograniczyła się wyłącznie na zabezpieczeniu porządku i bezpieczeństwa, oraz Państwowej Straży Pożarnej. Wieczorem w sali kinowej zagrał zespół rockowy „Nocny kochanek” i „Pratext band”, a tradycyjnie o 20.00 rozbłysło światełko do nieba. Impreza przebiegała spokojnie i nie zanotowano żadnych istotnych incydentów

Kwestująca białogłowa
Kwestujący wojowie

 

Członkowie grupy White Arrows podczas kwesty

 

Najmłodsi wolontariusze

 

Licytacja w Centrum Kultury
Uczestnicy licytacji

 

 

Reasumując to był wspaniały dzień nie tylko dla organizatorów,  kwestujących, ale również dla wielu mieszkańców miasta, którzy mimo kiepskiej pogody, chętnie wybrali się na spacer, często aby tylko wrzucić coś do puszek. I z tego też powodu, wielkie podziękowania dla wszystkich, którzy mieli swój udział w tej pięknej imprezie.

Niestety, ale obserwując od roku, wszystko co ma związek z WOŚP i to w skali całego kraju, nie można przejść obojętnie obok tego jak traktują ją obecnie rządzący. Po pierwsze wycofanie się TVP po 25 latach współpracy, po drugie nie wydrukowanie znaczka okolicznościowego, po trzecie wydanie zakazu  uczestnictwa wszystkim jednostkom rządowym, ponadto szkalowanie na każdym kroku głównego kapelmistrza tej orkiestry czyli Jurka Owsiaka i puszczanie jakiś pomówień o jego wielkich przekrętach finansowych oraz złotych klamkach w domu, a także zorganizowanie dzień wcześniej „konkurencyjnej imprezy” z udziałem Caritasu.  W związku z tym, powstaje pytanie, o co chodzi tym wszystkim malkontentom i przeciwnikom? Czy dlatego, że jest to impreza na tak wielką skalę, nad którą nie mają kontroli, czy dlatego, że łączy nas, a nie dzieli? A może dlatego, że jest autentycznym wielkim sukcesem i to już nawet poza granicami Polski, a zwykła zazdrość wywołuje negatywne reakcje? W każdym bądź razie są to z pewnością pytania dla dobrych socjologów oraz psychologów.

Niezależnie od tego, redakcja Obiektywu, zawsze wspierała i wspiera tą piękną imprezę oraz gratuluje sukcesu organizatorom, wolontariuszom, sponsorom, organizacjom wspomagającym i dziękuje wszystkim, którzy wsparli finansowo WOŚP i dumnie spacerowali z przyklejonymi serduszkami. Do zobaczenia za rok.

Mirosław Bohdan

 

Weronika Socha – szefowa sztabu
A tak wyglądał sam sztab

 

 

Dodaj komentarz

Tu wpisz imię lub nick (obowiązkowe)

Kod antyspamowy Kod literowo-cyfrowy. Wpisz go do pola poniżej. Jeśli jest nieczytelny, naciśnij przycisk "Odśwież"
Odśwież

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu.
Jeśli zauważyłeś komentarz niezgodny z regulaminem - kliknij przycisk "Zgłoś administratorowi".

Komentarze  

0 # Jonathan 2017-05-10 05:16
I am a hundred% relevant inside my soul.

Here is my web page: cinema: https://google.com
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
+5 # ktoś 2017-01-18 13:37
Wielkie podziękowanie dla wszystkich którzy bezinteresownie uczynili tyle dobrego dla pięknej idei Wielkiej Orkiestry. I nie ważne jest ile uzbierano, ale że byliśmy razem i było fajnie. Tylko przykro, że są tacy, którzy nic nie robią, a krytykują tą ideę. To chyba nasza polska zwykła zazdrość.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
+6 # Daro 2017-01-17 23:01
Slabe licytacje w tym roku. Piękny cel , sporo pieniędzy ale zabrakło atrakcji . W przyszłym roku może będzie więcej zabawy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
+6 # Rozczarowany 2017-01-17 20:53
106 tysięcy??? W takim bogatym mieście??? Oj, to cieniutko. Serio. Wychodzi na to, że 10 tysięcy osób (a ponoć jest tu nas 40 tysięcy) dało po 10 zł, czyli niedużo. Hojnością to my tu najwidoczniej nie grzeszymy.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
+6 # Paweł 2017-01-18 10:25
Nasz gminny grajdołek to tylko sypialnia/miejsce zamieszkania. W tygodniu ludzie wyjeżdżają do pracy (np.) do Warszawy, a w weekend wyruszają aby doświadczyć innych atrakcji (bo nie przepadają za discopolo i pajdą chleba ze smalcem i ogórkiem).
I tak było w moim przypadku, gdzie tego dnia przemknąłem tylko samochodem po naszych dziurawych drogach i zasiliłem Orkiestrę w innym miejscu :). Więc nie rozpatruje miejscowych osiągnięć (mimo wszystko cieszę się z nich :)), ale głównie raduje mnie ogólna pula, przy której urosła moja duma :)))))) .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
Top