NIK alarmuje - przestrzeń publiczna jest źle zarządzana - Obiektyw.info

Uwaga! Ciasteczka!

Obiektyw.info stosuje pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce cookies.

NIK alarmuje - przestrzeń publiczna jest źle zarządzana

05 czerwiec 2017

Funkcjonujący w samorządach system planowania i zagospodarowania przestrzennego nie zapewnia racjonalnego gospodarowania przestrzenią, jako dobrem publicznym.

Polska przestrzeń jest źle zarządzana, a chaos i brak ładu przestrzennego negatywnie wpływają na szeroko rozumianą jakość życia mieszkańców. Skutki wadliwie zarządzanej przestrzeni to m. in.: niekontrolowana urbanizacja, lokowanie inwestycji na obszarach zagrożonych powodzią, brak pełnej ochrony zabytków przyrody, dewastacja ładu przestrzennego - podkreśla NIK w niedawno opublikowanym raporcie.

Polityka przestrzenna, definiująca lokalne zasady gospodarowania przestrzenią, jest jednym z podstawowych elementów polityki lokalnej gminy.

Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła szereg kontroli oceniających różne etapy planowania i zagospodarowania przestrzennego w gminach, w tym przeznaczanie  obszarów pod budownictwo mieszkaniowe czy realizację innych inwestycji. Opublikowany dość obszerny materiał wskazuje szereg nieprawidłowości, na które zwracają uwagę autorzy raportu: Cyt.

Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego (SUiKZP) jest podstawowym dokumentem kreującym w sposób ogólny politykę przestrzenną i lokalne zasady zagospodarowania gminy. W Studium organy gminy ustalają podstawowy zakres polityki przestrzennej – wskazują w nim tereny przeznaczone pod zabudowę, wstępną lokalizację infrastruktury technicznej, lokalizację obszarów rozmieszczenia wielkopowierzchniowych obiektów handlowych, a także obszarów chronionych i innych określonych w ustawie o planowaniu.

Ale Studium nie daje żadnej gwarancji zachowania ładu przestrzennego i zrównoważonego rozwoju Gminy. Wynika to bowiem z faktu, że dokument ten nie jest aktem prawa miejscowego.

Ustalenia zawarte w tym dokumencie, wiążą organy gminy jedynie na etapie sporządzania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, które obecnie pokrywają zaledwie ok. 30 proc. powierzchni kraju. Studium nie stanowi podstawy prawnej przy wydawaniu decyzji administracyjnych o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu.

W przypadku braku MPZP, podstawą gospodarowania przestrzenią stają się decyzje administracyjne, które nie muszą być zgodne z ustaleniami Studium, co skutkuje powstawaniem chaosu przestrzennego. W konsekwencji na obszarach nieobjętych miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, istnieje możliwość realizacji inwestycji niezgodnie z założeniami lokalnej polityki i struktury przestrzennej gminy.

Miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego stanowią bezpośrednią podstawę do wydawania pozwoleń na budowę oraz wywłaszczania gruntów na cele publiczne. Ustalenia MPZP określają warunki zabudowy oraz regulują sposób zagospodarowania konkretnych nieruchomości położonych na obszarze objętym planem, co zapewnić ma przejrzystość i stabilność polityki władz lokalnych oraz służyć zachowaniu ładu przestrzennego, ale okazuje się, że nie zapewnia

 Wygodne są decyzje administracyjne, które załatwiają wszystko i nie muszą kierować się Studium. To jest ogromny atrybut władzy w rękach wójta, burmistrza, czy prezydenta. Jeżeli już powstaje plan zagospodarowania, to najczęściej pod konkretnego inwestora, lub w sytuacjach, gdzie odpowiedzialność trzeba przerzucić na radnych.

Uchwalane plany też nie są doskonałe. W pośpiechu przygotowywane odbijają się czkawką po latach, narażają budżet na finansowe straty, które niestety pokrywają podatnicy.

Dlaczego tak się dzieje?

Ziemia zawsze ma swoją wartość, a szczególnie w centrach, czy na obrzeżach miast, co sprawia, że bezwartościowa działka przy zmianie planu staje się fortuną dla jej właściciela. Jest jednak warunek – właściciel musi o to zabiegać lub mieć wpływ na zapisy planu.

Nadzór nad przygotowywanym projektem jest jednoosobowy i należy do wójta, burmistrza, czy prezydenta.

 

To wójt, czy burmistrz jest odpowiedzialny za przygotowanie projektu planu, to ON przyjmuje lub odrzuca uwagi mieszkańców i nie ukrywa na czym mu zależy, co ma się znaleźć w planie, a czego w nim być nie powinno. Co bardziej bezczelni w przypadku konfliktów odpowiedzialnością próbują obarczyć radnych. „To rada uchwaliła taki plan” powtarza ludziom jeden, czy drugi CWANIAK, ale niezadowolonych uspokaja – JA wam zrobię taki plan jaki będziecie chcieli. Rola radnych w całym procesie planistycznym jest minimalna . Owszem ostatecznie rada głosuje za przyjęciem uchwały, ale całkowita odpowiedzialność za przygotowany materiał spoczywa na burmistrzu. Rada głosując kończy tylko procedurę planistyczną, nie mając wpływu na cały proces planistyczny.

Fragmenty tłustym drukiem zaczerpnięte z raportu NIK

 

Alicja Pytlińska - radna

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Tu wpisz imię lub nick (obowiązkowe)

Kod antyspamowy Kod literowo-cyfrowy. Wpisz go do pola poniżej. Jeśli jest nieczytelny, naciśnij przycisk "Odśwież"
Odśwież

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Maksymalna długość komentarza to 2000 znaków.
Jeśli zauważyłeś komentarz niezgodny z regulaminem - kliknij przycisk "Zgłoś administratorowi".

Komentarze  

+5 # DD 2017-06-09 08:49
Źle zarządzana ale to chyba celowo. Tam gdzie nikt by nie pomyślał buduje się osiedla segmentów. Dobrze niech sobie powstają byle w związku z tym nie burzono życia wokół. Planowanie leży, bo o tym , że nie planowano tego typu zagospodarowania świadczy brak infrastruktury drogowej. Potem na siłe próbuje się przebudowywać ulice, poszerzać ze szkodą dla ich wcześniejszych mieszkańcow.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
+4 # AZ 2017-06-10 12:54
To jest normalne - myślenie na dziś i pod wybory. Nowi sprowadzający się ludzie są zachwyceni - głosują na wspaniałego burmistrza. Zaczynają rozumieć jak im ten wspaniały zaburza miejsce, które wybrali i wymarzyli kosztem często życiowych oszczędności. Wykorzystując specustawę mogą wejść pod okna ze ścieżkami rowerowymi, zabrać część działki dla wyższego dobra. Na ścieżki mają być pieniądze z UE, no to trzeba gdzieś te ścieżki zrobić. Ostrzegam!!! Sprawdzajcie plany zagospodarowania.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
+14 # obserwator 2017-06-06 16:20
To właśnie tu są "konfitury" dla samorządowców. To dlatego trwają dziesiątki lat na posadach burmistrzów i nie dają się oderwać od stołków tworząc lokalne układy wspierające. Przykład Grodziska - kilka działek nad Rokicianką, gdzie nogi zapadały się w bagnie, ale malowniczo położone na ternie zabudowy jednorodzinnej stały się działkami przeznaczonymi pod budowę bloków mieszkalnych. Burmistrz robi fiku miku i działka warta dotychczas 100 tys, przemienia się w działkę wart 2 mln.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
+4 # kj 2017-06-08 16:29
a zobaczcie co się dzieje w okolicach tzw osiedla Szczęsne!
Szeregowce, szeregowce wyrastają wszędzie. Kto kupując dom w cichej wiejskiej, sielskiej okolicy spodziewal się takiej intensywnej zabudowy. Czy Grodzisk podoła obowiązkom zabezpieczenia wszystkich potrzeb dla licznych nowych mieszkańców? No bo przecież to dla nowych te budowy, Przedszkola, żłobki, miejsca w szkołach. Zakorkowane miasto , miejsca pracy itd. Czy o tym ktos myśli?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
+4 # AZ 2017-06-10 13:05
A kto ma myśleć?. Jak wybraliście tak macie. W radzie połowa, to nauczyciele, kilku sołtysów, lekarz - celebryta i kilku innych miernych, ale wiernych. O gospodarce, czy planowaniu pojęcie mają mizerne.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
+10 # LK 2017-06-06 10:56
Cięzarówki, betoniarki i inne skutecznie ograniczają przepustowośc drogi 579. Ciężko wyjechać z miasta i dotrzeć do autostrady szczególnie w godzinach porannych . Dziś po godz 9 tej ta jechalo się w tempie ślimaczym. Firmy powinny powstawać na dalekich obrzeżach miast nie utrudniając komunikacji a konstruując plany zagospodarowania te miejskie i te wojewódzkie trzeba brać pod uwagę wszystkie aspekty.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
+8 # m 2017-06-06 10:36
Mistrzowie samorządności z tytułami gazetowymi muszą przecież budować swoje imperia finansowe. Grunt to grunt, który jak wiadomo nie jest z gumy, dlatego jego ceny rosną. Dzięki temu mistrzowi z PSL miasto zostało obstawione marketami i halami. Sojusz chłopsko-robotniczy robi co chce od ponad 20 lat siejąc wokół propagandę sukcesu. Jak widać ciemnota nadal jest w większości.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
+12 # Piotr 2017-06-05 21:35
warunki zabudowy wydają burmistrzowie i radni nawet nie znają ich treści. Jeśli bystry sąsiad zdąży z interwencją to szczęście i nie ma zagrożenia. Jeśli nie zdaży to problem bo mu po sąsiedzku może powstać coś uciążliwego .
Jednak wiadomo wtedy kto jest temu winny- ten co wydaje warunki. Plany uchwalają radni i oni odrzucają nasze uwagi, a że nie mają o tym pojęcia to mamy takie plany jak burmistrz sobie zamówi bo wnioski mieszkańców to chyba pic.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
+12 # bartek 2017-06-05 18:37
A ci " odpowiedzialni" o których autorka wspomina śmieją się z nas.
"Cwaniactwo" się szerzy patrząc wokoło
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
+13 # veto 2017-06-05 18:34
Wreszcie ktoś zaczyna na to zwracać uwage. Nonszalancja w zagospodarowaniu przestrzenia powoduje zaśmiecanie krajobrazu paskudztwami wszelkiego typu.
Plany sie robi pod inwestycje , waznych inwestorów a nie mieszkańców.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
Top