Szwedzkie Góry śmieci - Obiektyw.info

Uwaga! Ciasteczka!

Obiektyw.info stosuje pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce cookies.

Szwedzkie Góry śmieci

07 wrzesień 2015

Zainspirowani informacją o planowanym niebawem pikniku historycznym na Szwedzkich Górach postanowiliśmy wybrać się tam na niedzielną wycieczkę rowerową.

Szwedzkie Góry – pozostałość po grodzie średniowiecznym – właściwie wykorzystane, zagospodarowane i wypromowane, mogłyby być pewnie jedną z ciekawszych atrakcji turystycznych okolicy. Niestety, wszystko wskazuje na to, że droga do tego jeszcze daleka...

 

Pierwszym nieprzyjemnym zaskoczeniem jest fakt, że nie ma żadnych oznaczeń, jak na nie dojechać. Gdy nie zna się dokładnie lokalnych ścieżek, próba przebicia się od strony Chlebni może skończyć się porażką, a ściślej rzecz ujmując – rowem melioracyjnym, czyli przeszkodą nie do pokonania na rowerze. Od strony Łąk również można zaliczyć parę podejść, zanim trafi się na właściwy szlak. Nas do Szwedzkich Gór doprowadziła polna droga od strony ulicy Poniatowskiego.  I na tej drodze właśnie spotkała nas kolejna przykra niespodzianka. Wygląda bowiem na to, że dojazd do średniowiecznego zabytku tonie w śmieciach. Najpierw minęliśmy lokalną imprezownię , co wywnioskowaliśmy po pozostałościach po ognisku, porozrzucanych butelkach oraz reklamówkach z pobliskiego supermarketu. Potem przejechaliśmy przez coś, co najwyraźniej pełni funkcję publicznej toalety, na co wskazują fragmenty papieru toaletowego, chusteczki higieniczne, a nawet bawełniane płatki kosmetyczne... W końcu dojechaliśmy do grodziska, usianego plastikowymi i szklanymi butelkami, potłuczonym szkłem, śmieciami o niezidentyfikowanej proweniencji oraz tabliczkami z prośbą o to, by... nie śmiecić.

 

 

I, oczywiście, w tym miejscu tekstu powinien się znaleźć apel do władz miasta o to, by dbały o porządek na Szwedzkich Górach – i o to faktycznie apeluję. Ale przede wszystkim chcę wyrazić swoje oburzenie na tych, którzy robią śmietnisko z tego, co w naszej okolicy najbardziej wartościowe i co powinno być przedmiotem lokalnej dumy. Jak wam nie wstyd, Ziomale? Co wy macie w głowach?

 

Mam nadzieję, że Rodzinny Piknik Historyczny, który ma się odbyć 13 września, zbuduje wokół Szwedzkich Gór świadomość, że to nasza grodziska perełka, o którą wszyscy powinniśmy dbać.

I że przed piknikiem, a także po nim Góry zostaną porządnie posprzątane.

 

Katarzyna Wareluk

 

Dodaj komentarz

Tu wpisz imię lub nick (obowiązkowe)

Kod antyspamowy Kod literowo-cyfrowy. Wpisz go do pola poniżej. Jeśli jest nieczytelny, naciśnij przycisk "Odśwież"
Odśwież

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Maksymalna długość komentarza to 2000 znaków.
Jeśli zauważyłeś komentarz niezgodny z regulaminem - kliknij przycisk "Zgłoś administratorowi".
Top