Uwaga! Ciasteczka!

Obiektyw.info stosuje pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce cookies.

Wydrukuj tę stronę

„Felietony” z sesji styczniowej Odcinek 3. Scena rodzajowa

24 luty 2018
Obrady parlamentu w Ugandzie Reuters

Tym razem będzie dłużej, bo sprawa wymaga cytatów.

Przy okazji głosowania Strategii rozwiązywania problemów społecznych w gminie Grodzisk Mazowiecki w latach 2018-2020 ma miejsce pewien incydent. Jedna z Radnych zgłasza postulat, aby przyjrzeć się temu, czy spektrum sposobów przeciwdziałania wykluczeniu spowodowanemu niskim statusem ekonomicznym  jest wystarczająco zróżnicowane, jaka jest skuteczność tych działań, i czy warto je rozszerzyć o inne, których skuteczność potencjalnie może być wyższa. W odpowiedzi kilka osób zabiera głos, co w tym zacnym acz milczącym gronie jest pewnym osiągnięciem. Niemniej, rozpoczynającą się dyskusję wieńczy głos pewnego Radnego, który z kolei formułuje konkluzję, aby uznać, że Radna, która zgłosiła ten postulat, ma największą wrażliwość, dzięki czemu się oszczędzi kolejnych wystąpień i skróci te męki. Ta uwaga Pana Radnego spotyka się z milczącą aprobatą większości pozostałych Radnych. Przewodnicząca Rady nie reaguje zdyscyplinowaniem Pana Radnego i brakiem przyzwolenia na taką formę wypowiedzi. Zamiast tego próbuje dyscyplinować Panią Radną, która postulowała przedyskutowanie problemu. Jeśli ktoś nie wierzy własnym oczom, to niechaj uwierzy własnym uszom udając się do UMiG w celu przesłuchania zarejestrowanego przebiegu sesji.

Cytat ze Statutu gminy Grodzisk Mazowiecki, § 22 ust. 7.: „Jeżeli wypowiedź Radnego lub innej osoby odbiega od przedmiotu obrad, przekracza wyznaczony czas, uchybia powadze obrad, narusza czyjekolwiek dobra osobiste albo łamie prawo, Przewodniczący z własnej inicjatywy, na wniosek Radnych lub na wniosek osoby dotkniętej wypowiedzią może w każdej chwili odebrać mówcy głos i może pouczyć, że mówca powinien odwołać wypowiedziane słowa albo opuścić salę obrad do końca sesji.”

A teraz zagadka: kto w przedstawionym powyżej incydencie odbiegł od przedmiotu obrad i uchybił ich powadze: Pani Radna czy Pan Radny?

Oto inny cytat ze Statutu gminy Grodzisk Mazowiecki, § 23 ust. 1.: „Do wniosków formalnych zalicza się wnioski o: (…),  pkt 3) zamknięcie dyskusji, (…).”

No i po kiego grzyba Pan Radny używał argumentum ad personam? Taki niby wykształcony i światowy z niego człowiek, a nawet tego wyświechtanego Schopenhauera nie przeczytał i nie wie, że jego wypowiedź obnażyła brak argumentów merytorycznych przeciw postulatowi Radnej? A skoro Panu zabrakło argumentów merytorycznych i poczuł się zmęczony dysputą, to nie mógł postawić wniosku formalnego o zamknięcie dyskusji?

I co by to szkodziło i Panu Radnemu, i Pani Przewodniczącej przypomnieć sobie przed obradami statut i utrzymywać obrady na cywilizowanym poziomie, jak przystało na gminę, w której już dawno zagościła przyszłość?

Do wszystkich osób, które zamierzają kandydować w wyborach, kieruję osobistą prośbę, aby najpierw zapoznały się z Ustawą o samorządzie gminnym. Jeśli problemy leżące u podstaw zadań statutowych gminy nie są dla kogoś szczególnie frapujące, to po co kandydować i  potem się męczyć na obradach? Życie jest piękne, ale niestety krótkie. Nie lepiej wykorzystać je w inny sposób, skoro już świat stwarza ku temu tak wiele i tak różnorodnych możliwości?

„Dyl Sowizdrzał”