Uwaga! Ciasteczka!

Obiektyw.info stosuje pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce cookies.

Wydrukuj tę stronę

Felieton z pociągu

19 październik 2018

Od września podróż z Grodziska do Warszawy znowu trwa 40 minut, to akurat tyle by napisać felieton.

 

Spojrzenie na nasze miasto i jego rozwój z innej perspektywy niż burmistrzowski POM (Powolny Objazd Miasta) jest spojrzeniem mieszkanek i mieszkańców, którzy do szkoły, do pracy, do lekarza idą, jadą autobusem, czy pociągiem. W codziennym życiu rzadko mamy okazję tak sobie POMarzyć, jadąc, spacerując niespiesznie podziwiać kwietniki na barierkach, parki przedzielone szosą (Bałtycka), piękne place zabaw tuż przy głównych arteriach  miasta, Mediatekę.

Grodziszczanie spoglądają na to miasto inaczej. Widzimy absurdy kupowania biletów miesięcznych na stacji PKP jedynie przez pierwsze 5 dni każdego miesiąca (w godzinach 9-17), gdyby nie życzliwi sąsiedzi bralibyśmy urlopy, żeby nie jeździć na gapę. Miasto to nie tylko kierowcy i parkingi, są wśród nas piesi, rowerzyści. Warto o nas pamiętać.

Jeżeli chcemy odkorkować Grodzisk zacznijmy od tego, co zależy od nas, od tego co jest w możliwościach gminy. Potrzebujemy nowego spojrzenia na komunikację publiczną. Komunikację, która od lat nie nadąża za rozwojem gminy. Spójrzmy na pozytywne przykłady m.in. Żor (gdzie jest bezpłatna, a rozkład jazdy w komórce). Obwodnica oczywiście jest potrzebna, ale gdy już powstanie nie będzie magiczną różdżką i nie rozwiąże problemów z brakiem miejsc do parkowania w centrum miasta.

Marzy mi się przyszłość Grodziska, w której będziemy coraz mniej potrzebować codziennych  dojazdów do Warszawy, kiedy szkoła, praca i lekarz będzie tutaj, gdzie przyszłość jest dziś.

Agnieszka Łuczka-Sękulska