Uwaga! Ciasteczka!

Obiektyw.info stosuje pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce cookies.

Wydrukuj tę stronę

Przyjazny urząd?

24 listopad 2017

Władze gminy Grodzisk Mazowiecki, od lat chwalą się, że nasza gmina znajduje się w czołówce gmin w Polsce.

W przekazach marketingowych bywa też najlepszą oraz przyjazną dla mieszkańców. Być może, częściowo jest to prawda, aczkolwiek codzienne życie, nie zawsze potwierdza głoszoną powszechnie tezę.

Otóż pewnego dnia udałem się do Urzędu Miasta i Gminy po odbiór nowego dowodu osobistego. Początkowo sądziłem, że sprawa jest prosta i będzie szybko załatwiona. Śpiesząc się do pracy przybyłem do urzędu we wczesnych godzinach rannych. Ku mojemu zdumieniu, pomieszczenie przed wejściem do sali przyjęć, było pełne „wkurzonych” oczekujących, a z 4 stanowisk obsługujących petentów, czynne było tylko jedno, chociaż za szybą w sali obok, siedziały 2 osoby. Po ok 40 minutach oczekiwania, wchodzę do środka i pytam się skądinąd  sympatycznej pani urzędniczki, czy tak jest codziennie? W odpowiedzi słyszę, że bywa różnie, a w dniu dzisiejszym, kilka osób, z różnych powodów jest nieobecnych. Pytam więc, co robią 2 osoby siedzące obok za szybą? W odpowiedzi dowiaduję się, że tam pracuje pani kierownik.

Wychodząc zastanawiam się, jak to wszystko funkcjonuje. Dlaczego pani kierownik, nawet nie wyjrzała i nie zainteresowała się tym co się dzieje w sali oczekujących, wiedząc, że czynne jest tylko jedno z 4 stanowisk. Kolejnym pytaniem było,  komu przede wszystkim służy Urząd Miejski i kto płaci urzędnikom?  A jest to niebagatelna suma bo w budżecie gminy 2017 roku, przewidziano na ten cel 12,3 mln zł, czyli 7% wszystkich wydatków. To chyba sporo, aby mieszkańcy byli wzorcowo i bez kolejek obsługiwani, a kierownicy działów dostrzegali przede wszystkim nas jako obywateli, a przy tym podatników i szanowali nasz czas. Ja rozumiem, że mogą być różne przypadki, ale rolą kierownika jest reagowanie, a  przynajmniej w dobrym tonie byłoby wyjście i przeproszenie oczekujących za nieprzewidziane problemy organizacyjne.

Mirosław Bohdan