Archiwalne - Obiektyw.info

Uwaga! Ciasteczka!

Obiektyw.info stosuje pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce cookies.

Archiwalne (5)

Tutaj będziemy zamieszczali najciekawsze artykuły z poprzedniej wersji serwisu, tak aby mieli do nich łatwy dostęp i mogli nadal je komentować.

Jeśli brakuje Wam jakiegoś konkretnego artykułu, to prosimy przesłanie zapytania poprzez formularz kontaktowy. Postaramy się go wtedy tutaj zamieścić.

Od zawsze nosiło mnie po świecie. Już na studiach podróżowałam przerdzewiałymi autobusami z kurami i kozami przez dziurawe drogi w Andach i spalone słońcem środkowe Indie. I przez te wszystkie lata co jakiś czas spotykałam się w moim otoczeniu z komentarzami w rodzaju: „Jak ty możesz jeździć w takie miejsca? Przecież tam jest taki brud i śmietnik. Ja tam na pewno w życiu nie pojadę!”. Owszem, w krajach rozwijających się czystość, porządek i estetyka zwykle są towarem deficytowym. Ale czy my, Polacy - i czy my, grodziszczanie – mamy rzeczywiście powody do takiego poczucia wyższości? Rozejrzyjmy się wokoło i zróbmy sobie porządny rachunek sumienia.

Wiosna to dobry czas na bujanie w obłokach. Zainspirowana leniwym spacerem w piękne sobotnie popołudnie, rozmarzyłam się, jak fantastycznie by to było, chodzić do pracy piechotą. Mieszkać niedaleko biura, nie spędzać godzin w samochodzie, nie frustrować się korkami, w przerwie na lunch wpaść do pobliskiej kafejki, wyprowadzić psa lub pomoczyć nogi w Stawach Goliana... Wieść sobie taki „slow life” w lokalnych warunkach...

Chyba każdy z nas na swojej zawodowej ścieżce choć raz przeżył moment zawahania i zadał sobie pytanie: co dalej?

Mam ogromny sentyment do tej naszej lokalnej Wukadki – jedynej takiej w Polsce, stanowiącej osobliwe połączenie tramwaju z pociągiem i swą unikalnością wyróżniającej tę okolicę. Ileż to wspomnień wiąże się z kolejką!

W czwartej klasie szkoły podstawowej wróciłam do domu z uwagą w dzienniczku: „Córka sprowadza psy do szkoły”.

Top