Koniec testowej głupawki - Obiektyw.info

Uwaga! Ciasteczka!

Obiektyw.info stosuje pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce cookies.

Koniec testowej głupawki

12 styczeń 2016

Egzamin szóstoklasisty zostanie zlikwidowany w 2017 roku – zapowiedziała w piątek, 8 stycznia, Anna Zalewska – minister edukacji narodowej.

 

Zaznaczyła, że decyzja o likwidacji sprawdzianu zapadła, ponieważ ten egzamin o niczym szczególnym nie decydował. Jednocześnie, jak zaznaczyła, skutkiem ubocznym sprawdzianu było przygotowanie uczniów pod testy.

I to jest święta prawda, szkoda tylko, że tak późno ktoś poszedł po rozum do głowy. Skutków ubocznych jest znacznie więcej.

Wreszcie jest nadzieja, że szóstoklasiści, ich rodzice, nauczyciele i dyrektorzy szkół podstawowych odetchną z ulgą i zacznie się normalna nauka,
a nie testowanie. Sam test to nic nadzwyczajnego, ale konsekwencje związane z jego wynikami, to już bardzo poważna sprawa.

Poważna,  albowiem dla wielu ludzi jest to jedyne kryterium oceny pracy szkoły – bardzo bolesne i wyjątkowo niesprawiedliwe. W dodatku poprzez wyniki testów oceniani są tylko dyrektorzy i nauczyciele przedmiotów egzaminacyjnych, a przecież każda szkoła realizuje szereg innych zadań wpływających na rozwój ucznia. Praca wychowawcza, czy rozwój w innych dziedzinach może mieć dla dziecka większe znaczenie niż dobrze napisany test w klasie szóstej.

Z obserwacji i doświadczenia – w przygotowaniu do każdego egzaminu podstawową rolę powinien odegrać nauczyciel. Jego kompetencje, zaangażowanie, doświadczenie i dobry kontakt z uczniem, to podstawa,  ale nawet najlepszy cudotwórcą nie jest. Nie ma możliwości wpływania na warunki materialne, środowisko, czy potencjał intelektualny wychowanka.

Spora grupa uczniów, czy rodziców ma ten niby poważny egzamin w głębokim poważaniu, ale jest też sporo takich, którzy wpadli w testową głupawkę i od 12, czy 13 latka oczekują więcej niż na maturze. Nie jest żadną tajemnicą, że zdać maturę można na 30 procent, ale 30 procent poprawnych odpowiedzi w szóstej klasie, to katastrofa.

 

Test próbny wagi 3.

 

Przed oficjalnym egzaminem, już od klasy czwartej odbywają się testy próbne. W grudniu w jednej ze szkół, było ich 2, a w styczniu uczniowie klasy szóstej będą pisali trzeci. Bez powtórzenia, czy ukierunkowania, z treściami  często wykraczającymi poza przerobiony materiał i w efekcie z oceną wagi 3.

Czy to jest normalne?

Jeszcze gorzej jeżeli wyniki testów stają się jedynym pretekstem do negatywnej oceny pracy niewygodnego nauczyciela. Pani minister zapewne o wszystkim nie wie, ale na szczeblu samorządu, to jest dopiero jazda.

Chociaż już nie jestem czynnym nauczycielem, ta decyzja ucieszyła mnie szczególnie.

Proszę o opinię czytelników.

 

Alicja Pytlińska – radna i do niedawna nauczyciel matematyki w Szkole nr 1.

 

Dodaj komentarz

Tu wpisz imię lub nick (obowiązkowe)

Kod antyspamowy Kod literowo-cyfrowy. Wpisz go do pola poniżej. Jeśli jest nieczytelny, naciśnij przycisk "Odśwież"
Odśwież

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Maksymalna długość komentarza to 2000 znaków.
Jeśli zauważyłeś komentarz niezgodny z regulaminem - kliknij przycisk "Zgłoś administratorowi".

Komentarze  

0 # Ja 2016-01-21 11:52
A ja uważam, że egzamin nikomu nie zaszkodzi, nawet jeśli jest testowy. Niech się młodzi do tego przyzwyczajają, potem będzie jak znalazł. Szkoła jest od tego aby uczyć oraz weryfikować wiedzę ucznia obiektywnie, a nie według własnego widzimisię.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
0 # Brawo 2016-01-20 18:06
Ten egzamin jak inne mówię o gimnazjalnym i maturze tak naprawdę nie sprawdzają wiedzy. Często się zdarza że uczniowie ze słabymi ocenami uzyskuję lepsze wyniki od tych co mają wysoką średnią i dobre oceny.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
0 # za_zmianami 2016-01-20 18:02
Ma pani rację powinni tak też zrobić z egzaminem gimnazjalnym i porządnie przyjrzeć się maturze
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
0 # Edyta 2016-01-19 22:46
W szóstej klasie o niczym innym się nie mówi tylko o testach. Nauka " pod" testy. Testy próbne, a wcześniej przedpróbne.. trzeba ćwiczyć bo testy , testy, testy. Brakuje czasu na to żeby spojrzeć na ucznia po ludzku. Pod kątem zdolności i zainteresowań, bo to jest jego przyszłość.
Jestem przeciwniczką testòw. Czekam na zmiany w systemie edukacji, a gimnazja to absolutna porażka.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
+1 # Alicja Pytlińska 2016-01-19 12:53
W Państwa komentarzach można zauważyć różne opinie na temat testu szóstoklasisty i to jest pozytywne. Ja jednak pozostaję przy swojej ocenie, co spróbuję uzasadnić.
1. Trzy pierwsze roczniki gimnazjalistów nie pisały testu po szóstej klasie i z opinii nauczycieli były lepsze niż obecnie. Ci ludzie już weszli na rynek pracy i w zdecydowanej większości dobrze sobie radzą.
2. W małych szkołach wynik testu nie powinien być brany pod uwagę, a często dla samorządu stanowi pretekst do likwidacji szkoły. Tak było w wielu przypadkach w Polsce.
3. Oceną pracy szkoły zajmują się ludzie, którzy nie mają o tym zielonego pojęcia. Najlepsza szkoła, bo ma najlepsze wyniki jest oceną bez najmniejszej analizy.
4. Kiedyś szkoły ze sobą współpracowały, wymieniały się doświadczeniami, teraz muszą rywalizować.
5. Naciskani dyrektorzy przekazują pałeczkę dalej, aż do ucznia, który często nawet przy dobrych chęciach nie jest w stanie bez konkretnej pomocy sprostać wymaganiom.
Mogę wymienić jeszcze wiele skutków ubocznych, chociażby tracone lekcje na testy próbne i czas na różnego rodzaju zestawienia, porównania i inne sprawy z tym związane.
6. MATEMATYKA TO JAK JĘZYKI OBCE WYMAGA ZNAJOMOŚCI CAŁOŚCI MATERIAŁU, tylko języka obcego dodatkowo uczy się wielu - matematyki prawie nikt, no chyba, że grozi 1.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
0 # NIEPOKORNY 2016-01-18 12:15
Sprawdzianom - śmierć.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
0 # zatroskany rodzic 2016-01-18 12:11
Cieszę się , że wreszcie ktoś stanął w obronie dzieci , rodziców i nauczycieli. Sprawdziany nic dobrego nie wnosiły a jedynie stres i niepewność dzieci jak napiszą i co powie Pani. Stały się także żródłem rankingów szkół , złych ocen o szkołach i nauczycielach. Była to prawdziwa głupawka. To dobrze , że Pani zwróciła na te ważne sprawy uwagę . Nie wszystkie dzieci są takie same , a piszą przecież to samo. Czy to jest sprawiedliwe? Pozdrawiam.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
0 # Belfer 2016-01-18 11:27
Wszystko co Pani napisała to najprawdziwsza prawda, bo w szkole uczą dzieci tylko pod testy, a nie jest to jedyna praca z dziećmi. Wynik sprawdzianu, nie może być jedynym źródłem oceny pracy szkoły. Często tak jest , że ocena szkoły i nauczycieli jest bardzo krzywdząca i nie odzwierciedla całej pracy zarówno nauczyciela, ucznia oraz rodzica. Wreszcie będzie spokój. Szczególnie dla szkól gdzie jest mała liczba dzieci i trudno jest uzyskać dobry wynik, bo wystarczy jeden niski wynik i cały sprawdzian dla szkoły wypada bardzo źle. Pozdrawiam .
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
+1 # Janina 2016-01-17 19:16
Wreszcie ktoś poszedł po rozum do głowy.Brawo!
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
+2 # Belfer 2016-01-17 01:45
Nic gorszego nie może się trafić jak nauczyciel oceniający tylko na podstawie testów, czy sprawdzianów. Na ocenę ucznia musi wpływać wiele czynników i dobry nauczyciel wie o tym doskonale. Pozytywna ocena z pracy domowej, czy krótkiej odpowiedzi przy tablicy jest bardzo motywująca, pochwała nawet za drobną dobrze wykonaną pracę dodaje skrzydeł i wiary w siebie, a to z kolei przynosi wymierne efekty także na sprawdzianach. Największe problemy występują z matematyką. Powodów jest wiele i często nie zależą od dziecka.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
-1 # Marco 2016-01-17 21:49
Nie popadajmy w skrajności. Testy sa tak samo potrzebne jak i inne formy oceny ucznia. Test sprawdza najbardziej obiektywnie stan wiedzy co nie oznacza ze inne formy oceny ucznia sa niepotrzebne. Rezygnacja z egzaminu końcowego to chyba zły pomysł.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
+1 # Belfer 2016-01-17 23:18
Polecam artykuł Zbigniewa Młynarskiego - "Ciemna strona polskiej edukacji" Można w nim przeczytać między innymi: "Wszyscy wiedzą, że uczniowie różnią się od siebie zdolnościami. Wszyscy wiedzą, że młody człowiek rozwija się prawidłowo, jeśli stawiane są mu wymagania odpowiednie do jego możliwości"
Albert Einstein powiedział: "Każdy jest geniuszem, ale jeśli zaczniesz oceniać rybę pod względem zdolności wspinania się na drzewo, to przez całe życie będziesz myślała, że jest głupia". I o to chodzi żeby nie popadać w skrajności. Skrajnością i głupotą jest od wszystkich wymagać tej samej wiedzy, bez względu na możliwości dziecka. Druga skrajna głupota, to dziesiątki zadań dla każdego, bo szkoła musi mieć wynik. Jakim wysiłkiem, z jakim efektem i ilu członków rodziny będzie w to zaangażowanych, to już inna sprawa. Z założenia test nie powinien być oceniany. Nie ważny jest wynik tylko przystąpienie do sprawdzianu.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
+2 # Polo 2016-01-18 06:21
Belfer, zgadzam sie z tobą, zgadzam sie z Ensteinem, z Panem Zbigniewem Młynarskim i z Marco. Tylko jak to połączyć w logiczna całość która skutecznie oceni ucznie bez niepotrzebnego stresowania?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
-1 # Julka 2016-01-15 20:43
Egzamin niepotrzebny to moze klasówki tez niepotrzebne i sama szkola tez? Po co dzieci maja sie stresować?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
+1 # Rodzic 2016-01-15 18:52
Jest dużo prawdy w tym artykule. Test jak test, niechby sobie był, ale nie tak powinno to wyglądać.
W mojej szkole 6 klasy pisały 2 testy próbne. Oba poszły bardzo słabo. Wychowawca na zebraniu pokazuje wykresy - no słabo, słabo. I kto jest za to odpowiedzialny? Jako rodzic zastanawiam się co zrobić żeby pomóc dziecku i pani żeby była zadowolona i pani dyrektor też. Jedyna droga to korepetycje. Czy o to chodzi? Za 2 miesiące właściwy sprawdzian - dwóch i pół roku w przypadku nawet średniaka nie da się uzupełnić. Decyzję o rezygnacji z tego egzaminu uważam za słuszną.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
+1 # mieszkaniec 2016-01-15 16:03
Sam pomysł rezygnacji z egzaminu może nie jest taki głupi ale to wszystko co się teraz dzieje wokół sprawy 6-latków i generalnie wszystkich zmian, ma wyraz czysto polityczny i niewiele to ma wspólnego z logiką.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
+1 # Agnieszka 2016-01-14 08:48
Zgadzam sie z Panią w zupelności.Niepotrzebne dodatkowe emocje i nerwy u dzieci.I tak mają tak dużo nauki że brak czasu na inne zajęcia.Bardzo dobry pomysl 100 procent.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
+1 # Jan II 2016-01-13 11:28
Oczywiście test nie sprawdza wszystkiego, ale stan wiedzy sprawdza bez wątpienia, przynajmniej w zakresie przedmiotów ścisłych. Ja raczej pomyślałbym o tym jak go uprościć aby był mniej uciążliwy dla nauczycieli i mniej stresujący dla uczniów, ale czy się da? Nie wiem, ale wydaje mi się, że decyzja o jego likwidacji jest pierwszym etapem przed likwidacja gimnazjów i ma wymiar przede wszystkim polityczny, ale to już inna sprawa.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
+2 # Jan 2016-01-13 11:27
Zgadzam się z Panią Alicją ale tylko częściowo. Egzamin po 6 klasach wprowadza sporo zamieszania w szkole. Trzeba organizować salę, nie wiadomo co robić w tym czasie z innymi uczniami bo nauczyciele są zaangażowani w sprawdzian. Ktoś to musi potem sprawdzać, a uczniowie, ich rodzice oraz nauczyciele stresują się, a sam egzamin nie jest żadną wytyczną przy dostawaniu się do gimnazjum bo i tak obowiązuje głównie rejonizacja . To wszystko prawda. Ale czy to oznacza, że egzamin jest całkowicie niepotrzebny i że nie sprawdza wszystkich umiejętności ucznia? Myślę, że to zbyt pochopne stwierdzenie. To tak jakby stwierdzić, że klasówki są niepotrzebne bo nauczyciel i tak wie co postawić uczniowi na koniec semestru. Przecież to jest (a raczej był) egzamin sprawdzający stan wiedzy na koniec całej szkoły podstawowej. Jak to stwierdzić obiektywnie? Rodzicom powinno zależeć aby taki egzamin był. wtedy będą mieli jakąś obiektywna ocenę.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
+2 # Anka 2016-01-12 21:46
Zdecydowanie się z Panią zgadzam. Jako rodzice szóstoklasisty przeżywamy to bardzo. Nauczycielka matematyki nie uczy spokojnie realizując program tylko cały czas trwa przygotowywanie do testu, Próba za próbą. Zestresowane co bardziej wrażliwe dzieciaki a i ona niemniej . Pozdrawiam i żałuje , że nas to nie ominie.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Zacytuj komentarz | Zgłoś administratorowi
Top