Uwaga! Ciasteczka!

Obiektyw.info stosuje pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce cookies.

Wydrukuj tę stronę

Oszukani przez Spartę

24 czerwiec 2018

Uczniowski Klub Sportowy Sparta, to jeden z najbardziej znanych klubów grodziskich. Prowadzi zajęcia w czterech dyscyplinach dla kilkuset osób rocznie.

Nie wszyscy jego klienci wiedzą, że co roku dostaje na te działania ogromne wsparcie finansowe od miasta, ponad 300 tys. zł rocznie w konkursach na zadania publiczne (w tym roku poszczególne sekcje otrzymały: siatkówka – 190 tys., karate – 60 tys., pływanie – 30 tys. i wrotkarstwo – 50 tys.).

Wziąwszy pod uwagę, że klub podpisał z OSiRem umowę na czas nieokreślony na korzystanie ze sportowych obiektów miejskich całkowicie nieodpłatnie oraz że operatywni jego przedstawiciele uzyskują dotacje jeszcze z innych źródeł (a to starostwo, a to spółka Wodociągi, a to konkursy powiatowe), wydaje się, że opłaty od członków klubu za zajęcia jeśli w ogóle miałyby być pobierane, to w symbolicznej kwocie. Dlaczego więc klienci Sparty płacą np. za zajęcia z pływania tyle samo, co inni u prywatnych instruktorów prowadzących działalność gospodarczą (a nie pożytku publicznego), płacących za wynajem torów, opłacających ZUS, podatek itp.? Czemu miasto dofinansowuje tak dochodową działalność? Postanowiliśmy to sprawdzić u źródła.

Oferty i sprawozdania klubów otrzymujących dotacje w konkursach organizowanych przez Urząd Miasta są informacją publiczną i można o nie prosić nawet anonimowo, drogą mailową (wzór wniosku jest tu: http://bip.grodzisk.pl/Article/id,2212.html). Informacje tam zawarte mogą jednak zwalić z nóg…

Okazuje się bowiem, że np. w 2017 roku klienci Sparty z sekcji pływackiej, za zajęcia z nauki i doskonalenia pływania mieli płacić ROCZNIE po 80 zł za dziecko – tak zaplanowano w ofercie, która dostała dofinansowanie z kasy gminnej m.in. na wynagrodzenia dla instruktorów. W sprawozdaniu z tegoż roku prezes Paweł Pieniążek potwierdził, że od adresatów zadania publicznego pobrano trochę wyższą kwotę, bo 130 zł rocznie od osoby. Tymczasem klienci Sparty w rzeczywistości płacili za semestr nauki pływania ok. 450 zł, co daje rocznie kwotę ok. 900 zł za osobę! Deklarowana w dokumentacji konkursowej ilość uczestników zajęć to 100 osób (imienne listy adresatów zadania są częścią oferty). Wygląda więc na to, że władze klubu dopuściły się oszustwa na dużą skalę, wyłudzając od nieświadomych niczego klientów opłaty za zajęcia, które w dużej mierze były sfinansowane ze środków gminy. Następnie poświadczali fikcyjne dane finansowe w sprawozdaniach, zatajając uzyskane przychody. Oszukali więc także Urząd Miasta, jako organizatora konkursu.

Wcześniejszy rok – 2016 – wygląda pod tym względem jeszcze gorzej. Wtedy to do Sparty dołączyła rzesza klientów firmy Piotra Laskowskiego. UKS Sparta przestał być sekcją doskonalenia pływania, a stał się zwykłą szkółką uczącą ok. 180 dzieci. Jeśli przemnożyć to przez kwotę pobieranych rzeczywiście opłat, to skala przekrętu wydaje się porażająca.

Cała sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że w zarządzie klubu Sparta zasiadają osoby pełniące funkcje publiczne – prezes Paweł Pieniążek jest radnym powiatu, a wiceprezes Jarosław Józefowicz – radnym rady miasta Grodziska. Jeśli połączyć to z faktem, że zarówno miejsce na pływalni, jak i pieniądze z dotacji Sparta otrzymuje m.in. od zasiadającego w komisji konkursowej Dyrektora OSiR, Mariusza Smysły, który jest byłym prezesem Sparty, to opisany proceder wydaje się jeszcze bardziej mroczny! Za to jaśniejsze stają się działania dyrektora OSiR zmierzające do pozbycia się prywatnych szkółek z basenu, pozbawienie pracy wielu instruktorów,  niedopuszczanie konkurencyjnych dla Sparty klubów pływackich do korzystania z pływalni miejskiej…

Czy ktoś jeszcze czerpie korzyści z tego sprytnego układu? To niech już sprawdzą odpowiednie służby. Sprawa została zgłoszona do Prokuratury i Centralnego Biura Antykorupcyjnego, a także do Izby Administracji Skarbowej. Organy ścigania pewnie zadziałają prężniej, jeśli dostaną więcej zgłoszeń od poszkodowanych klientów. Może już czas zacząć przeciwstawić się bezprawiu panującemu w naszej gminie…

MS